Przerwa, która daje siłę

Zapewne słyszeliście, jak ważne są regularne i aktywne przerwy w nauce: zmiana pozycji ciała, rozciąganie (stretching), odejście od biurka choćby na chwilę, picie wody, przewietrzenie pokoju, relaks przy muzyce, krótki spacer.

Ruch ciała i emocjonalna ekspresja pozytywnie wpływają nie tylko na fizyczne zdrowie, ale również na nasze myślenie i uczenie się. A niezbędne dla naszego mózgu są woda i tlen!

Aby uczyć się efektywnie, dziecko powinno znaleźć się w odpowiednim stanie umysłu, czyli w stanie koncentracji uwagi. Trudno się uczyć, kiedy jesteśmy zdenerwowani, zmęczeni, głodni czy zestresowani. I nie jest możliwe, aby dziecko codziennie przez kilka godzin samo z siebie było stale aktywne i zmotywowane. Często mamy wrażenie, że dzieci słabo regenerują się podczas przerwy. Nie potrafią jej wykorzystać, nie mają pomysłów, snują się po pokojach, wymyślają mnóstwo rzeczy, by nie wracać do nauki, np. piją w nieskończoność herbatę, boli je głowa, mówią, że są zmęczone, pytają o godzinę, oglądają telewizję i wreszcie serfują po Internecie.

Uczący powinni wiedzieć, jak wpływać na „ekologiczną” równowagę między strachem, znużeniem, zmęczeniem a radością i aktywnością w procesie uczenia się. Dzieci często nie są tego świadome. Dlatego tak ważna jest rola rodzica, który mógłby wskazać kilka ćwiczeń wspierających dziecko w trakcie nauki. Zatem krótkie przerwy w nauce wypełniajmy aktywnością fizyczną.

Efekty wprowadzenia ćwiczeń w przerwach od nauki obserwuję na co dzień. Zawodowo zajmuję się prowadzeniem warsztatów i treningów dla uczniów z zakresu rozwijania pamięci i koncentracji uwagi. W pracy z dziećmi i rodzicami wykorzystuję szeroko pojęte techniki przyspieszonego uczenia się – od technik sporządzania notatek, określenia celów, zarządzania czasem, poprzez techniki pamięciowe, techniki koncentracji, a na wzbudzaniu motywacji i relaksacji kończąc. Moją rolą jest kształtowanie i wspieranie kompetencji w zakresie efektywnego uczenia się dziecka. Dlatego zawsze w trakcie moich warsztatów organizuję czas na wspólne aktywności i zabawy ruchowe. Regulują one poziom energii w grupie poprzez fizyczne orzeźwienie i odprężenie, redukują stres i strach. Dzieci chętnie przystępują do nowych ćwiczeń treningowych. Dzięki nim poznają się lepiej, uśmiechają się, poprawiają kontakty w grupie. Równie ważne jest dla mnie jako trenera to, że poprawiają też jakość procesów uczenia się.

W tym tekście skupię się na krótkich i zabawnych ćwiczeniach ruchowych, które będą prostymi narzędziami dla rodziców i uczniów dostrajającymi do stanu optymalnego do uczenia się.

Proponowane ćwiczenia mają za zadanie kierować wewnętrzną mobilizacją organizmu tak, by przeszedł w stan odprężonej uwagi i skupienia, aby zyskał odpowiedni poziom siły i energii, a także by wzbudził poczucie bezpieczeństwa i pozytywny nastrój dziecka.

Ćwiczenia, które pomagają się uczyć, rozładowują napięcie mięśniowe – stres powoduje przecież objawy somatyczne, m.in. bóle czy napięcie mięśni. Jest to naturalna strategia obronna, gdy czujemy się przytłoczeni. Pewnej dozy strachu i znużenia nie sposób uniknąć podczas nauki. Uczenie się oznacza bowiem poznawanie tego, co nowe i nieznane. Dlatego tak ważne jest, aby dziecko zdobywało doświadczenia, które wywołują radość, czyli uśmiech zadowolenia na twarzy. Im więcej się rozciągamy i ruszamy, tym skuteczniej likwidujemy niepożądane napięcie mięśni. Ćwiczenia i zabawy ruchowe zwiększają przyjęcie tlenu, który jest tak ważny dla procesu uczenia się, zmniejszają stres i przez to zwiększają siłę ucznia. Przerwa to także świetny sposób na oderwanie się od aktualnych zadań lekcyjnych i oczyszczenie umysłu (tzw. chłodny umysł). Ćwiczenia poprawia przepływ krwi w całym organizmie, co prowadzi do bardziej pozytywnego nastawienia do pracy.

Przygotowałam zestaw 6 prostych ćwiczeń do wykonywania w domu – przy biurku bądź w niewielkiej przestrzeni pokoju dziecka. Są na tyle uniwersalne, że nie wymagają żadnych drogich materiałów/przyrządów. Nie powinny też przeszkadzać innym osobom. Oczywiście najlepiej zaangażować dziecko do samodzielnych ćwiczeń, jednak na wstępie to rodzic powinien mu je pokazać i zapewnić o wartości i skuteczności przerw. Wspólnie z dzieckiem zastanówcie się, dlaczego warto podjąć działania, które wspomagają koncentrację. Mam nadzieję, że ten króciutki przegląd zdjęć stanie się dla Was trafnym przewodnikiem po podnoszeniu efektowności nauki małego człowieka. Postarajcie się także razem wypracować zasady i sposoby skutecznej nauki. Do dyspozycji dziecka na biurku zawsze powinna być dostępna woda. Pamiętajcie również o zasadzie czystego biurka.

Picie wody

Spokojnie pijemy wodę, małymi łyczkami, najlepiej mineralną niegazowaną lub przegotowaną. Woda przyspiesza przewodzenie impulsów nerwowych, zwiększa ilość tlenu w mózgu, pobudza przepływ informacji. Tlen jest konieczny do uczenia się, tak samo jak jest konieczny do życia. To woda wspomaga dystrybucję tlenu do mózgu. To podstawowa zasada higieny umysłu.

Czyste biurko

Podczas odrabiania lekcji na biurku znajdują się tylko rzeczy potrzebne do pracy – często wystarcza kartka, zeszyt i ołówek. Resztę odkładamy poza biurko. Tablet, komórkę i pilot TV odkładamy w miejsce, nawet wynosząc je do drugiego pokoju.

Ważne! Kręgosłup lubi ruch. Ale jak mu go zapewnić, kiedy przez kilka godzin dziennie tkwimy w ławce? Warto korzystać ze sprzętów, które wymuszają prawidłową pozycję ciała. Rewolucyjnym rozwiązaniem są krzesła z siedziskiem ustawionym na sprężynie. Przy każdym ruchu podąża ono za ciałem, uaktywniając mięśnie decydujące o prawidłowej postawie. Można również siedzieć przy biurku na dużej piłce (np. przez godzinę lub dwie dziennie). Zmusza to do aktywnego siedzenia, ale wymaga koncentracji, bo chwila nieuwagi może skończyć się upadkiem.

W zależności od tego, jak chcemy zachęcić i zmotywować dziecko do dalszej pracy umysłowej, dobieramy odpowiedni zestaw ćwiczeń ruchowych.

Jeśli chcemy naszym pociechom dodać energii, zaproponujmy im:

  • szybki marsz w miejscu,
  • skakanie na skakance,
  • pajacyk,
  • taniec do szybkiej muzyki,
  • rakietę – wyskok do góry z przysiadu i z okrzykiem.

Kiedy zależy nam, aby wyciszyć dziecko, zrelaksować, uspokoić, wybierzmy z następujących propozycji:

  • opukiwanie całego ciała,
  • opukiwanie twarzy,
  • rozciąganie się (stretching), np. „dotykanie sufitu”,
  • masaż ramion,
  • masaż dłoni,
  • leżenie i słuchanie relaksacyjnej muzyki,
  • głębokie i spokojne oddychanie.

Przedstawione zabawy i ćwiczenia zostały wcześniej przeze mnie sprawdzone w praktyce. Można je natychmiast wykorzystać i dopasować do potrzeb poszczególnego dziecka (np. do zmotywowania, pozytywnego nastawienia, wyciszenia, zrelaksowania).

ĆWICZENIA, KTÓRE DODAJĄ ENERGII

Kiedy podczas odrabiania lekcji dziecko odczuwa znużenie czy zmęczenie, a Ty chcesz je chcesz zachęcić do dalszej pracy, zaproponuj następujące zabawy:

1. Skakanie pomiędzy kijami

Zabawa polega na skakaniu pomiędzy kijami. Kije przesuwają dorośli wg ustalonego rytmu w kierunku do wewnątrz i na zewnątrz. Ćwiczenie to przypomina trochę skakanie w gumę. Intensywny ruch pobudzi dziecko do dalszej nauki, wyrwie ze znużenia. (Czas około 5 minut).

2. Pajacyk

Klaszcząc i podskakując, dzieci przedstawiają wyobrażonego pajaca. Pajac kiwa głową. Skłony głowy w przód i w tył. Pajacyk wesoły. Pajacyk smutny – ważna jest mimika twarzy. (Czas 1 minuta).

3. Zabawa ze skakanką

Skakanie na skakance to m.in. tradycyjne podskoki w miejscu, skoki na jednej nodze (a później na drugiej) oraz „ósemki” polegające na krzyżowaniu linki przed sobą. Bawiąc się, dziecko ćwiczy koordynację ruchową i rozwija zmysł równowagi. Idealne ćwiczenie dla dzieci o dominującym zmyśle ruchu i dotyku. Świetna zabawa do powtórek tabliczki mnożenia. (Czas 2 minuty).

Jeżeli dziecku nie spodoba się zabawa ze skakanką, możesz zachęcić je wesołym wierszykiem, np. „Pan Sobieski miał trzy pieski, żółty, czerwony i niebieski, raz, dwa, trzy, rzucam skakanką w tył!”

ĆWICZENIA RELAKSACYJNE

Kiedy zależy nam, aby wyciszyć dziecko, zrelaksować je czy uspokoić, wybierzmy coś z następujących propozycji:

1. Masaż wyciszający

Rodzic i dziecko siadają lub stoją naprzeciwko siebie. Dziecko zamyka oczy, rodzic masuje, pukając koniuszkami palców w następujące miejsca: na górze czaszki, z tyłu głowy, na bokach głowy, na czole, na skroniach, wokół szczęki, stawu szczękowego. (Czas 2 minuty). Ćwiczenie to odpręża i ożywia umysł, ale jednocześnie daje dziecku możliwość wyciszenia się.

2. Masaż rozluźniający

Masaż palców dłoni polega na delikatnym głaskaniu, rozwijaniu i zwijaniu dłoni – raz prawej, raz lewej. Nawet niewinny masaż dłoni sprawi, że Twoje dziecko poczuje się lepiej, będzie odprężone, zrelaksowane, wyciszone. Masaż rozluźnia nadmiernie napięte mięśnie i usprawnia ruchliwość stawów. (Czas około 5 minut).

3. Rozciąganie się

Kiedy zbyt długo siedzimy, wtedy nasze ciało protestuje. Zachęć dziecko do wstania i wyprostowania się, najlepiej niech rozstawi stopy na szerokość barków i teraz zaproponuj: unieś ramiona wysoko nad głową i sięgaj nimi coraz wyżej. Wyobraź sobie, że ręką chcesz zdjąć jedną gwiazdkę z nieba. Poczuj napięcie w tułowiu, w barkach, w boku, w ramieniu, w palcach. Sięgaj na przemian obiema rękami po „gwiazdy z nieba”. Oddychaj przy tym równomiernie i głęboko. Ćwiczenie to bardzo odpręża ramiona i plecy. (Czas 1 minuta).

Wszystkie gry i zabawy ruchowe kształtują uwagę i myślenie, poprawiają koordynację ruchów, a nawet przeciwdziałają skoliozie (np. rozciąganie). Uczą też odpowiedzialności i rozwijają samoregulację. Ponadto zwiększają dopływ składników odżywczych do mózgu, co ma bezpośredni wpływ na wzrost energii i zwiększone chęci do pracy.

Wspomniane powyżej działania są punktem wyjścia do skutecznego i samodzielnego uczenia się. Potęgują gotowość do nauki i poprawiają jakość procesów nauczania. Podkreślają charakter nauki, ponieważ włączają całe ciało i emocje i w ten sposób troszczą się o to, aby ważne, uczestniczące w procesie nauczania systemy mogły funkcjonować w zintegrowany sposób.

Czy to nie znaczy, że jesteśmy „skazani” na uczenie się i ćwiczenie razem z dziećmi? Nie ma nic złego w tym, że pomagamy dzieciom w odrabianiu lekcji. Proponuję jednak, aby zamiast uczyć się z dzieckiem, pokazać mu, jak ma się bawić nauką. Zadbajmy o higienę umysłu swoich dzieci, o  AKTYWNOŚĆ RUCHOWĄ W TRAKCIE PRZERW. W konsekwencji nasze pociechy będą coraz bardziej samodzielne.

Magdalena Niedźwiecka-Anuszczyk

Pedagog, autoryzowany trener Szkoły Pamięci Sensos w Łodzi. Prowadzi autorskie warsztaty rozwijające zdolności uczenia się w przedszkolach i szkołach. Popularyzuje i promuje nowoczesne metody przyspieszonego uczenia się, organizuje i prowadzi treningi pamięci i koncentracji uwagi.

Artykuł pochodzi z serwisu https://indywidualni.pl/edustrefa