Niech popłyną słowa...

W uczniowskim życiu niewiele jest elementów, które budzą tak sprzeczne uczucia jak publiczne wystąpienia. Są tacy, którzy je uwielbiają. Zdaje się jednak, że należą do mniejszości, ponieważ doskonała większość nie przepada za prezentacjami czy choćby odpytywaniem na forum klasy.

Jak pracować nad sztuką prezentacji, by stać się dobrym mówcą? To pytanie, na które spróbujemy odpowiedzieć :)

W czasach, kiedy niemal każdy może wziąć do ręki smartfon, założyć konto na YouTube i otworzyć własny kanał prezentujący wideobloga, wydawałoby się, że publiczne przedstawiania własnych racji nie jest niczym skomplikowanym. Siadasz, mówisz, nagrywasz, wrzucasz, by inni mogli Cię obejrzeć. Okazuje się jednak, że dla wielu nastolatków wciąż stanowi to problem. Wyjście ze strefy komfortu i stawienie czoła publiczności może być nie lada wyczynem.

Aby jak najlepiej przygotować się do takiej sytuacji, warto nad sobą popracować. Ćwiczenia nie są specjalnie wymagające ani skomplikowane. Najważniejsze, by podejść do nich poważnie. W dorosłym życiu umiejętne wyrażanie poglądów stanowi klucz do sukcesu.

Od czego zacząć?

Najważniejszy jest temat. Bez względu na to, czy wydaje Ci się daleki czy jest Ci bliski, zapoznaj się z nim dokładnie. Choć może się zdawać, że wystarczy jeden rzut oka i już wiesz, co chcesz powiedzieć, często wyczerpujesz swoją wypowiedź po kilku zdaniach. Nie o to chodzi.

By lepiej zrozumieć zagadnienie, przeczytaj kilkukrotnie (najlepiej na głos) swój temat. Zastanów się wstępnie, o czym chcesz mówić. Weź kartkę papieru, długopis lub mazaki i sporządź plan wypowiedzi. Nie musi być obszerny – to tylko szkielet, który pomoże Ci dobrać odpowiednie treści.

Plan i co dalej?

Wiesz już z grubsza, o czym chcesz opowiedzieć? Świetnie. Czas teraz na fazę zbierania informacji. Paradoksalnie okazuje się, że łatwiej jest mówić o rzeczach, które nie są nam bardzo bliskie (ale też nie całkiem obce). Mamy wtedy motywację do poszukiwania ciekawostek, zgłębienia tematu.

Gdy wypowiedź ma dotyczyć zupełnie nieznanych nam treści, może się okazać, że czas przygotowania będzie bardzo długi, co skutecznie zniechęci do dalszych przygotowań. Przy pozornie prostym temacie łatwo dać się zwieść pewności siebie i w efekcie możemy być bardzo słabo przygotowani (z cyklu: „wiem już chyba wszystko na ten temat, więc nie muszę się starać i dowiadywać więcej”).

By notatki służące porządkowaniu niezbędnych informacji nie były zbyt obszerne (trudno się występuje, trzymając w garści plik kartek), warto sięgnąć po ekonomicznie opłacalne rozwiązania, np. rysnotki (czyli notatki graficzne). Słowo uzupełnione o obraz oparty na skojarzeniach może dać znakomite efekty.

Czy trzeba umieć rysować, by móc notować graficznie? Niezupełnie, a  właściwie: zupełnie nie. Potrzebujesz zwykłej, białej kartki A4 (najlepiej gładkiej), kolorowych flamastrów, nieco chęci i odrobinę wiary w to, że się uda. Czytając tekst (możesz to dla pewności zrobić dwukrotnie), starasz się zapamiętać najistotniejsze zagadnienia. Następnie nadajesz im kształt, który kojarzy Ci się z określonymi elementami. Nawet jeśli dla kogoś postronnego Twoje zapiski będą przypominały niezrozumiałe bazgroły, nie przejmuj się. Każdy tworzy własny zapis i przetwarza fakty w inny, zależny od doświadczenia życiowego sposób. Czasami myślę nawet, że im bardziej absurdalne skojarzenia/odniesienia stworzymy, tym lepiej utkwią one w naszej pamięci. Zobacz tylko, jak łatwo można opowiedzieć o filozofach okresu oświecenia, korzystając z obrazków.

Do odważnych świat należy

Znasz temat, masz notatki, jesteś gotowy do pierwszych prób. Czas na wykonanie kolejnego kroku. Przed tobą trening mowy. Możesz się śmiać, ale nic nie robi tak dobrze każdemu mówcy, jak wystąpienia... przed lustrem. Czy to głupie tak mówić do siebie? Ani trochę. Masz niepowtarzalną szansę na to, by oswoić się z brzmieniem własnego głosu w niestandardowej sytuacji (szczególnie jeśli zamiast przemawiania do lustrzanej tafli, wybierzesz nagrywanie się na dyktafon, co jest również doskonałym sposobem na powtarzanie wiadomości z różnych przedmiotów). Obserwuj też uważnie mimikę twarzy. Czasem drobny, nieświadomy grymas może zostać odczytany jako brak pewności siebie lub wahanie. A przecież zależy Ci na tym, by jak najlepiej się zaprezentować. Wychodząc na środek sali, musisz czuć, że jesteś właściwą osobą na właściwym miejscu. Pomaga w tym choćby utrzymanie właściwej postawy ciała. Poobserwuj swoje odbicie. Czy stoisz wyprostowany z łopatkami lekko ściągniętym do tyłu czy też kulisz się w ramionach? Pamiętaj, że mowa ciała jest nie tylko wynikiem naszych stanów emocjonalnych, ale może na nie również wpływać.

I tu mała anegdotka. Spotkała mnie kiedyś przyjemność występowania przez 300-osobową widownią. Oczywiście bardzo cieszyłam się z takiej możliwości, ale im bliżej wystąpienia, tym bardziej czułam się zdenerwowana. Wiedziałam, że nie mogę nikogo zawieść i muszę wygłosić swoją mowę, ale ostatecznie wcale nie miałam na to ochoty. Cała radość wyparowała, ustępując miejsca niepewności zmieszanej ze stresem. Na szczęście przypomniałam sobie o tym, że kiedy stanę, wyprostuję plecy (przestanę się garbić, jakbym chciała uciec) i wykonam kilka spokojnych oddechów, sytuacja może ulec poprawie. Nawet jeśli początkowo nie do końca wierzyłam w skuteczność tego zabiegu, nie miałam nic do stracenia. Okazało się, że dzięki tak prostej sztuczce nie tylko opanowałam nerwy, ale nawet poczułam znów radość i podekscytowanie. Wróciła moja pewność siebie.

Masz smartfon? To świetnie, bo na pewno jest w nim wbudowana funkcja nagrywania. Wszystko, co do tej pory się zadziało, prowadziło do przygotowaniu krótkiego filmu, będącego symulacją wystąpienia. Wiem, że wiele osób czuje się skrępowana obecnością kamery. Czymże jest jednak nagranie siebie w obliczu wystąpienia na forum.

Niewątpliwą zaletą przygotowania takiego nagrania jest fakt, że możemy się nim podzielić z innymi. To doskonała okazja, by przyjrzeć się swojemu warsztatowi okiem osób postronnych. Być może zwrócą uwagę na coś, czego nie dostrzegliśmy. A może otrzymamy wskazówkę, dzięki której będziemy mogli popracować nad konkretnym elementem swojego warsztatu.

Nie bez znaczenia jest fakt, że takie wychodzenie ze strefy własnego komfortu wpływa na nasze poczucie wartości oraz pozwala się nieco zdystansować. Nieśmiałym dodaje pewności, a zbyt pewnym siebie może wskazać drobne mankamenty, nad którymi warto się jeszcze potrudzić. Otrzymujemy niepowtarzalną okazję do autoanalizy.

Spróbowałeś? Jesteś gotowy!

Jeśli rzetelnie przepracowałeś wszystkie wskazówki, jesteś gotowy do tego, by wystąpić na forum. Nie musisz od razu skakać na “głęboką wodę”. Wystarczy, że zdecydujesz się na wygłoszenie referatu (nie mylić z odczytaniem tego, co wcześniej napiszesz na kartce). Weź głęboki oddech, spójrz śmiało przed siebie i już możesz zaczynać.

Na koniec jeszcze jedna rada. Gdy już staniesz przed jakimś zgromadzeniem, znajdź jedną lub dwie przyjazne twarze wśród słuchających. Wyobraź sobie, że to przede wszystkim do nich kierujesz swoje słowa. Od czasu do czasu powracaj do nich wzrokiem. Lekki uśmiech też na pewno nie zaszkodzi.

Zobacz przykłady wystąpień młodych osób, które tak samo jak i Ty zmierzyły się ze stresem:

Najtrudniejszy pierwszy krok, pomyśl jednak o tym, że od tej pory publiczne wystąpienia przestaną być dla Ciebie straszne. Masz w sobie tę moc.

Joanna Krzemińska

Absolwentka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego. Od dziesięciu lat związana ze Szkołami MIKRON w Łodzi. Nauczyciel języka polskiego i terapeuta z zakresu terapii pedagogicznej. Pomysłodawca i koordynator Konkursu Filmowego „Lektury w kadrze” oraz Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Baśnie, naturalnie!”. Inicjatorka projektu, realizowanego za pośrednictwem platformy eTwinning „Stworzeni z wyobraźni” oraz innych projektów rozwijających umiejętności językowe uczniów. Członkini grupy zrzeszającej kreatywnych nauczycieli „Superbelfrzy”. Autorka bloga „Zakręcony belfer” (www.zakreconybelfer.pl), wyznająca zasadę: dzień bez szalonego pomysłu, dniem straconym.

Artykuł pochodzi z serwisu https://indywidualni.pl/edustrefa