Gdy rozlega się dzwonek alarmowy

Na ścieżkach rodzicielstwa zdarzają się sytuacje alarmowe. Wzbudzają nie tylko zaniepokojenie, ale prawdziwe i uzasadnione obawy. Rozważania o tym, jak nie stracić zimnej krwi.

Kiedy dowiadujemy się, że dziecko przebywa wśród nieakceptowanym przez nas osób, sięga po papierosy, alkohol lub inne środki psychoaktywne, zachowuje się agresywnie, w nieodpowiedzialny sposób porusza się w przestrzeni Internetu – jesteśmy zaskoczeni i zagniewani. Zaraz potem pojawia się pytanie: Co zrobić, aby te niepokojące zachowania już więcej się nie powtórzyły?

Łukasz jest uczniem klasy VI. Zawsze był chłopcem rozsądnym, spokojnym i przyjacielskim dla innych. w tym roku szkolnym rodzice Łukasza zostali powiadomieni o sytuacji, która nie pokazuje ich syna w korzystnym świetle. Łukasz przystąpił do grupy, która znęcała się nad kilkoma kolegami w klasie. w przestrzeni on-line chłopcy omawiali to, w jaki konkretny sposób będą dokuczać słabszym. Zdecydowane działania rodziców pokrzywdzonych dzieci przyniosły na szczęście rozwiązanie problemu – ujawnienie przez jednego z uczestników grupy zapisu wspólnych rozmów, w tym planowanych szykan, pozwoliło na przerwanie kręgu agresji. Łukasz będzie musiał ponieść konsekwencje swoich działań. Jego zachowanie to dla rodziny dzwonek alarmowy – rodzice wiedzą, że muszą zacząć działać.

Jedno wydarzenie, ale różne przyczyny

Punktem wyjścia do podjęcia konstruktywnych działań jest dostrzeżenie przyczyn niepokojącego zachowania – odczytanie problemu nie jako jednostkowego wydarzenia, ale czegoś, co zaistniało w określonym kontekście. Przyczyn, dla których rozlega się alarmowy dzwonek, jest wiele.

Łukasz miał trudność z wyrażaniem sprzeciwu. Jeżeli nie chciał się w coś angażować, unikał otwartej konfrontacji, nie mówił otwarcie „nie”. Nie radził sobie z sytuacją nacisku, nie potrafił znaleźć skutecznej wymówki. Tym razem został przyparty do muru – zaproszenie do internetowej grupy wyszło od kolegi, na którego akceptacji zawsze mu zależało. Nie był w stanie odmówić. Potem nie było już odwrotu.

Część dzieci podejmuje niewłaściwe zachowania po to, aby poczuć się częścią grupy rówieśniczej. Nie oznacza to, że w ich rodzinach brakuje troski, miłości, zrozumienia lub wsparcia. Po prostu w okresie dorastania rola grupy się zmienia i to ona staje się najistotniejszym punktem odniesienia. Dla zaspokojenia potrzeby przynależności, doświadczenia bycia razem, kontaktu z charyzmatycznym liderem dzieci są w stanie zrobić wiele. Czasami oznacza to utratę rozeznania, czy oferta grupy jest spójna z wartościami, które dziecko dotychczas pielęgnowało.

Czasami u dzieci, a w szczególności u nastolatków, pojawią jeszcze inne motywacje – pokusy złamania zakazów, sięgnięcia po zakazany owoc, zobaczenia, co stanie się, gdy na obrazie idealnego potomka lub wzorowego ucznia pojawi się rysa. Niedozwolona aktywność w Internecie ma posmak buntu, przekroczenia granic lub naruszenia tabu dotyczącego na przykład zachowań agresywnych („Nasze dzieci zawsze są dla innych uprzejme i życzliwe”). Nastolatek, w szczególności w poczuciu anonimowości, podejmuje decyzje o nietypowym, jak dla siebie, zachowaniu i świadomie kontestuje nie tylko wychowawczy przekaz, ale i normy, którym na co dzień się podporządkowywał.

Dzieci podejmują ryzykowne zachowania także z ciekawości – chcą zobaczyć, jak to jest znaleźć się w określonej sytuacji, zderzyć swoje wyobrażenie z rzeczywistością. Niektóre na takich ścieżkach przełamują swoją nieśmiałość lub niepewność.

Nie wolno zapominać o tym, że dla części dzieci zakazane działania mają charakter ucieczkowy. Ekscytacja, wspólna tajemnica, rozmowy i narady on-line – to tworzy przestrzeń, w której można zapomnieć o prawdziwych problemach. Im więcej ich w realnym życiu i im mniejsze w poczuciu dziecka szanse na ich rozwiązanie – tym większe prawdopodobieństwo podejmowania aktywności zastępczych.

Normy i zasady

Część dzieci przejawia niepokojące zachowania (na przykład zachowania agresywne) w poczuciu, iż nie będzie to miało żadnych następstw. w ich codziennym życiu brakuje odniesień do zasad oraz pokazywania, że przestrzeganie ustaleń służy i poszczególnym osobom, i całej społeczności. Dominuje za to doświadczenie całkowitej i, niestety, bezrefleksyjnej ochrony. Buduje to fałszywy przekaz, że w życiu jest możliwe funkcjonowanie bez ponoszenia konsekwencji tego, co się robi. Zdarza się, że w obecności innych osób rodzic odnosi się do odpowiedzialności dziecka, jednak już podczas intymnych rozmów odciążą je i umniejsza jego rolę w przyczynieniu się na przykład do cierpienia innych. Usztywnia to zachowania dziecka, utrudnia dostrzeżenie zależności „moje działanie – relacje z innymi”. i w dalszej perspektywie osłabia kształtowanie się niezwykle istotnego poczucia kontroli i sprawczości.

A gdy już stanie się coś złego

Rodzice Łukasza początkowo nie chcieli uwierzyć w winę syna. Postanowili jednak, że nie będą pomniejszać jego odpowiedzialności bez zapoznania się z faktami. Gdy stało się jasne, że Łukasz uczestniczył w tworzeniu planu szykan i przykrości, byli poruszeni. w domu odbyła się pierwsza od kilku miesięcy długa, ale spokojna rozmowa. Rodzice nie tylko skoncentrowali się na tym, co się wydarzyło, ale chcieli poznać przyczyny niewłaściwego zachowania syna.

Trudne sytuacje wzbudzają w rodzicach wiele emocji. Jednak gdy już opadnie bitewny kurz, warto zatroszczyć się o przeprowadzenie z dzieckiem w miarę spokojnej i rzeczowej rozmowy. w poczuciu części rodziców dialog jako działanie pierwszego wyboru nie cieszy się uznaniem. Panuje niestety dość powszechne przekonanie, że tylko silnie wyrażone zakazy, nakazy lub kary są wyrazem odpowiedzialnego podejścia do niewłaściwego zachowania dziecka.

Tymczasem w reakcji na trudne zachowanie chodzi przede wszystkim o wzbudzenie refleksji na temat tego, co się stało. Dialog z rodzicem może być dla dziecka lustrem, dzięki któremu nazwie swoje motywacje. Ważne jest więc, aby podczas rozmowy rodzic nie tylko przedstawił własny punkt widzenia, ale także poznał punkt widzenia dziecka. Dostrzegł i nazwał potrzebę, która kryła się za takim, a nie innym zachowaniem. Tylko w ten sposób dialog można ukierunkować na rozwiązanie rzeczywistego problemu. w rozmowie warto dopytać się dziecka o to, w jaki sposób zamierza w przyszłości rozwiązywać podobne kłopoty lub zachowywać się w określonych sytuacjach. Należy wspólnie wybrać najlepszą strategię. Oczywiście po stronie potomka jest uniesienie konsekwencji własnego zachowania: konieczności naprawienia wyrządzonej szkody, przeproszenia kolegów, udźwignięcia poczucia wstydu lub winy.

Warto podkreślić, że w wartościowym dialogu rodzice przekazują dziecku cenne informacje zwrotne. Pomagają uporządkować mu chaos uczuć i myśli. Pokazują, jakie słabości ujawniły się w niewłaściwym zachowaniu i co można z nimi zrobić. Pokazują także, do jakich zasobów (cech charakteru, własnych doświadczeń) dziecko może się odnieść, aby w przyszłości zachować się inaczej.

Ochronny parasol, czyli lepiej zapobiegać niż interweniować

Rozmowa z Łukaszem uporządkowała kilka spraw. Rodzice dali wyraźny sygnał, że zawsze będą go wspierać w dokonaniu dobrych wyborów – Łukasz wie, że może poprosić ich o radę, dopytać się o zdanie, opowiedzieć o swoich rozterkach. Rodzice nie infantylizują syna – podkreślają, że jest już na tyle dorosły, aby umieć krytycznie oceniać propozycje innych.

Rodzic nie ma całkowitego wpływu na zachowanie swojego dziecka. Nawet jeżeli jego postawa względem potomka będzie nacechowana z jednej strony troską i akceptacją, z drugiej rozsądnymi wymaganiami – trudne zachowania mogą się zdarzyć. Należy jednak mocno podkreślić, że właściwy balans rodzicielskiego oddziaływań pełni ważną rolę ochronną. Zestaw dobrych rodzicielskich wpływów i sytuacji wychowawczych to inaczej zestaw czynników chroniących. Nawet jeżeli dziecko podejmie zachowania ryzykowne, to czynniki chroniące zmniejszają prawdopodobieństwo ich ponownego wystąpienia.

Do najistotniejszych czynników chroniących należą: silna więź emocjonalna z rodzicami, przewidywalne i dojrzałe zachowania dorosłego, wreszcie sytuacje, które służą rozwijaniu u dziecka umiejętności rozwiązywania problemów i poczucia własnej skuteczności. Wraz z upływem czasu więź z dzieckiem oczywiście zmienia swój charakter, ale zawsze jest fundamentem wpływu. Nie ma otwartości dziecka na rodzicielski przekaz bez rodzicielskiej bliskości.

Chroniącą więź budujemy poprzez uczestniczenie w życiu dziecka: wspólne spędzanie wolnego czasu, spożywane posiłków, planowanie wakacji, budowanie rodzinnych rytuałów. Warto także pielęgnować w sobie postawę uważności: zwracania uwagi na zachowanie potomka, odczytywania sygnałów, które od niego płyną. Oczywiście warto oddzielić uważność od nadmiernej koncentracji na zachowaniu dziecka, która nikomu nie służy. Uważność jest postawą dostrzegania zmian, dopytywania się o to, co nas niepokoi, rozwiewania wątpliwości. Dzięki uważności szybciej zauważymy dziecięce kłopoty z przyjaciółmi lub pierwsze trudności w nauce. Nie pominiemy pierwszych, niepojących sygnałów i dostrzeżemy, że dziecko próbuje powiedzieć nam coś ważnego. Jednym słowem – nie zbagatelizujemy sygnałów SOS.

Uważność oznacza także obdarzanie uwagą tych wydarzeń z życia dziecka, które mają miejsce w przestrzeni innej niż rodzina. Tutaj liczą się fakty. Trudno zbudować w dziecku poczucie, że interesujemy się jego życiem, jeżeli na poziomie faktów nie znajduje to potwierdzenia. Czy wiemy, jak nazywają się najlepsi znajomi naszego dziecka? Czy interesujemy się tym, dokąd razem ze swoją drużyną harcerską wyjedzie na obóz? Czy widzieliśmy jego koncert i czy byliśmy na jego pierwszym meczu w nowej dla niego roli kapitana drużyny?

Najistotniejszym czynnikiem chroniącym dziecko wydaje się być jednak umocowanie go w systemie wartości. Rodzić może i powinien poprzez własny przykład i poprzez rozmowę pokazać, które kotwice służą poszanowaniu praw innych osób i własnemu bezpieczeństwu. Odnoszenie się do wartości i jednoczesne pokazywanie, jak je urzeczywistniać na co dzień jest najlepszą metodą zapobiegania trudnym zachowaniom.

Magdalena Bucior

Psycholog, oligofrenopedagog, nauczyciel dyplomowany z 20-letnim stażem pracy na łącznie trzech etapach edukacyjnych: nauczania przedszkolnego i wczesnoszkolnego, klas IV—VI oraz gimnazjum. Współtworzy i realizuje programy wychowawcze i programy profilaktyki. Realizuje warsztaty umiejętności wychowawczych dla rodziców i nauczycieli szkół i przedszkoli. Specjalizuje się w poradnictwie psychologicznym oraz we wspieraniu rozwoju intelektualnego i psychospołecznego dzieci z niepełnosprawnością.

Artykuł pochodzi z serwisu https://indywidualni.pl/edustrefa